ZiM LOGO

The Best bookmaker bet365 Bonus

Kłopoty z witalnością i libido, czyli jak zwiększyć pragnienie seksualne

Jestem czynnym farmaceutą z bardzo długą praktyką zawodową. Większość przepracowanych w życiu godzin spędziłam za tzw. pierwszym stołem, czyli ladą. Próbowałam odszukać w pamięci moment na przestrzeni tych lat, w którym po środki wspomagające libido (pragnienie seksualne) oraz witalność zaczęli często się zwracać młodzi ludzie. Sporadyczne przypadki zapotrzebowania na takie preparaty pośród młodzieży zawsze były, ale teraz, moim zdaniem, jest to już problem.

libido

Witalność i libido to tzw. sfera intymna, a co za tym idzie – wstydliwa, więc pierwsze próby rozwiązania problemu dotyczą najczęściej odszukania pośród farmaceutyków „złotego środka”. Jego zakup mają nam ułatwić wszechobecne reklamy. Jednak o ile reklamy są głośne i napastliwe, o tyle chęć zakupu takiego medykamentu wyrażana jest ściszonym głosem i po odczekaniu, aż w aptece będzie prawie pusto.
Myślę, iż mocno się nie pomylę, jeśli powiem, że moim zdaniem od około 10-12 lat temu zaczęli pojawiać się w znaczących ilościach pacjenci, których zapotrzebowanie na te preparaty nie jest zgodne z ich wiekiem. Oficjalnie problemu niby nie ma, bo kto z młodych otwarcie powie, że ma tego typu kłopot? Nikt nie pójdzie na początku do psychologa czy lekarza, ponieważ oznaczałoby to uznanie niedomogi libido za rzecz już istniejącą i dotyczącą jego (jej) osoby. Tymczasem specyfików poprawiających libido szukają młodzi mężczyźni i kobiety w ich najlepszym okresie na wychowanie potomstwa. Nie dość, że mają problem z popędem seksualnym, to jeszcze bardzo często dotyka ich problem bezpłodności.

Myślę, iż przyczyn tego stanu może być bardzo dużo:

  • „plastikowe” jedzenie,
  • nadużywanie środków farmakologicznych,
  • przerost prostaty u mężczyzn,
  • choroby,
  • duże dawki nikotyny i alkoholu,
  • wrażliwość i uczuciowość u kobiet,
  • suchość śluzówek, bolesność,
  • obawy, czy się sprawdzi jako mężczyzna lub kobieta,
  • niektóre leki (np. leki z grupy beta-blokerów),
  • powtarzające się zapalenia pęcherza i dróg moczowych,
  • w internecie często też natrafiamy na informacje o bezpłodności powodowanej szczepionkami pandemicznymi.

Co jest prawdziwą przyczyną takiego stanu rzeczy? Jak znaleźć tego „konia trojańskiego”?
Na te pytania powinna spróbować rzetelnie odpowiedzieć WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) i w ten sposób uciąć wszelkie spekulacje na ten temat.
Moim zdaniem, tego typu problemy zdecydowanie mają podłoże psychiczne i spowodowane są stresem, co potwierdza czas, w którym zaczęły mieć one tendencje wzrostowe. To właśnie pod koniec lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia zaczęliśmy uczestniczyć w tzw. wyścigu szczurów (ostatnio to powiedzenie stało się modne i często używane, co świadczy o tym, że coś jest „na rzeczy”).

Młody człowiek, aby zaistnieć we współczesnym świecie, powinien mieć określone dobra materialne, określony poziom wykształcenia oraz odpowiedni wygląd, ponieważ współczesny pęd do doskonałości obejmuje również ciało. W całym tym chaosie gubimy po drodze to, co najważniejsze: miłość, twórczą pracę, czas na odpoczynek i zastanowienie się , czas na bycie z rodziną (tu i teraz, a nie w biegu i z musu). Ten „wyścig” wywołuje u ludzi takie napięcia psychiczne, że rano, zamiast wypoczęci, budzą się z zaciśniętymi pięściami i dawno zapomnieli, jakie dobrodziejstwa wynikają z odświeżającego snu.

W takim stanie umysłu wrażliwy ludzki organizm z całą pewnością ucierpi na poziomie libido.

Na początku podświadomie zaczynamy unikać seksu. Wygląda to tak, że panowie dłużej pracują, a panie zmywają naczynia i pieką ciasta po nocy dla ukochanego męża. Po fizycznym zmęczeniu mamy usprawiedliwienie, że nie kochaliśmy się z małżonkiem. Co prawda, mąż wolałby w nocy żonę w łóżku niż najlepszy tort następnego dnia, a żona wolałaby męża w pełni sił niż gratyfikacje finansowe za nadgodziny w pracy.

Jeśli takie symptomy pojawią się w naszym życiu i zaczną się powtarzać, to nie lekceważmy ich, ponieważ ta sfera, pozostawiona sama sobie nawarstwia tylko kłopoty. W pierwszej kolejności powinniśmy poszukać źródła naszych zachowań, najlepiej w spokoju i wspólnie z partnerem. Jeśli z jakichś przyczyn jest to niemożliwe, to idźmy do psychologa lub homeopaty.

Wybór homeopaty pozwoli uniknąć dyskomfortu, jaki może wywoływać konieczność szczerej rozmowy z partnerem podczas wspólnej sesji u psychologa. Wywiad homeopatyczny przeprowadzony z każdym z partnerów z osobna pozwoli na dobranie środków homeopatycznych w taki sposób, aby pomóc obojgu. Jest to pierwsza z kilku skutecznych możliwości mogących pomóc nam prowadzić zdrowe życie seksualne. Myślę, że jeśli ktoś z Państwa trafi do dobrego, klasycznego homeopaty, to problemy z libido skończą się bezpowrotnie.

Drugą możliwość stanowią masaże relaksacyjno-lecznicze (poddawajmy się im tylko u specjalistów z certyfikatami).

Za najbardziej odstresowujące i likwidujące blokady uznawane są: masaż Breussa, masaż receptorów twarzy, masaż z użyciem kamieni półszlachetnych oraz masaż stóp.

Postanowiłam po kolei przetestować kilka metod masażu. Jako pierwszy sprawdzałam na sobie masaż Breussa. Jest to energetyczno-manualny masaż pleców, który pozwala na usunięcie blokad organicznych i energetycznych. Okazało się, że o specjalistę z certyfikatem na ten zabieg w moim mieście (Gdynia) wcale nie tak łatwo. No cóż, uparłam się i znalazłam. Po serii masaży Breussa poddałam się serii masaży stóp i kilku zabiegom masowania receptorów na twarzy. Nie doświadczyłam jeszcze na własnej skórze masażu kamieniami, ale i z niego nie zamierzam rezygnować.

Na dzień dzisiejszy mogę z czystym sumieniem powiedzieć veni, vidi, vici – czyli, dla niewtajemniczonych, byłam, widziałam i doświadczyłam niesamowitego relaksu i odprężenia. Dotychczas znałam tylko ukojenie, jakie daje dobrze dobrana homeopatia lub zioła, ale cóż, człowiek zbiera doświadczenia całe życie.

Jeśli obniżenie libido wynika w naszym przypadku ze stresu lub blokady psychicznej, to możemy wybrać sobie któryś z masaży i połączyć go z homeopatią lub ziołolecznictwem. Jeśli jednak przyczyna tkwi w „organice” – np. przerost gruczołu krokowego lub guzy w drogach rodnych – to udajemy się do lekarza specjalisty, a masażami wspomagamy się tylko za jego zgodą.

Jeśli spadek libido jest chwilowy i nie jest na drastycznym poziomie, możemy skorzystać z dobrodziejstw kuracji ziołami. Jak świat światem, zawsze szukano afrodyzjaków, czyli substancji nasilających doznania miłosne i zwiększających witalność oraz pragnienie seksualne. Jednym z najważniejszych afrodyzjaków w Polsce jest lubczyk, czyli popularne maggi. Medycyna ludowa uznała go za lek na zwiększenie pobudliwości seksualnej oraz środek na „zadawanie miłości”. W tym celu osobie, która miała nas pokochać, należało podać do wypicia lubczykowy odwar, a liść wpięty w wianek panny młodej miał przynosić nowożeńcom szczęście w miłości.

Drugim ważnym surowcem roślinnym jest owoc palmy sabalowej. Na rynku istnieje preparat o nazwie Saw Palmetto. Ma znakomite działanie przy tzw. oziębłości płciowej u kobiet.

Korzeń żeń-szenia znany jest chyba wszystkim, ale ma jedną wadę: nie nadaje się dla osób z wysokim ciśnieniem.

Pokrzywa to ziele, które jest znane wszystkim, ale rzadko kojarzy się je ze sferą seksualną. Z wieloletniej praktyki zawodowej wiem, że tabletki z pokrzywy o nazwie Urtix całkiem nieźle wpływają na witalność u panów. Ten preparat ma wielu fanów, a jego cena jest wyjątkowo niska jak na tego typu środki. Co prawda nie działa natychmiast, ale regularne zażywanie zapewnia poprawę na jakimś w miarę stałym poziomie (opinia panów używających Urtiksu).

Korzenie Ashwagandha (indyjski żeń-szeń) uważane są za stabilizator nastroju, zwiększają odporność na stres oraz podnoszą wydajność organizmu na wysiłek fizyczny. Korzeń Maki zdobył sobie wielu zwolenników ze względu na działanie poprawiające funkcje seksualne. Również ziele i owoc buzdyganka ziemnego mają wpływ na zwiększenie erekcji i doznań seksualnych, a preparaty z zawartością tej rośliny cieszą się wielkim powodzeniem.

Oprócz wymienionych przeze mnie roślin jest jeszcze sporo innych, równie skutecznych, a wybór pośród nich należy do Państwa. Pamiętajmy jednak, aby podczas zażywania preparatów na podniesienie witalności uważać na te, które podnoszą ciśnienie, oraz na takie, po których pobudzenie może spowodować bezsenność. Tych ostatnich nie przyjmuje się na wieczór, tylko w ciągu dnia.

Oprócz ziół, masaży, homeopatii czy psychologii istnieje inny ważny element wpływający na nasze życie seksualne. Jest nim higiena życia. Będąc świadomi jej ważności, możemy się niebagatelnie wspomóc. Po pierwsze, pamiętajmy o tym, że odpoczynek, dobre samopoczucie, uśmiech i zadowolenie z siebie są towarem dostępnym dla wszystkich bez względu na zawartość kieszeni. Są w zasięgu naszej ręki, nic nie kosztują i nie trzeba mieć mercedesa, willi i wielocyfrowej sumy na koncie, żeby uśmiechnąć się pod wpływem chwili albo dać komuś kwiaty bez specjalnego powodu. Brak nam romantyzmu na co dzień, a bez tego, jak wiemy, nie da się robić spontanicznie wielu rzeczy, między innymi prowadzić szczęśliwego życia seksualnego. Wszystko, co staje się schematem, po przejściu poprzez nudę i niechęć urasta do rangi problemu, który należy omijać. Strzeżmy się tego, ponieważ usunięcie blokad psychicznych jest bardzo trudne.

Małgorzata Jodełko
farmaceuta, homeopata

The best bookmaker bet365

Free Premuim Templates by BIGTheme

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.

Akceptuję ciasteczka z tej witryny.